MSIT

pl. T. Kościuszki 1A
32-200 Miechów


tel. 41 38 313 11

ckis@miechow.eu


Godziny otwarcia:

od 1 V - 30 IX
wt. - pt. 9:00 - 17:00
sob. 9:00 - 14:00
od 1 X - 30 IV
pon. pt. 9:00 - 17:00

środa, 24 czerwca 2020

Ciekawostki Miechowskie: Jak to dawniej z burzami bywało

Mamy sezon burzowy, ale mamy też synoptyków, radary pogodowe, prognozy. A jak radzono sobie z tym problemem na miechowszczyźnie w XIX w? Ciekawy opis znajdujemy w książce „Nad Cichą” autorstwa J. Pyci.

Skąd brały się deszcze i burze? Powszechnie sądzono, że chmury burzowe ciągną PłanetnicyNapełniali chmury wodą z morza i ciągnęli je po niebie, od czasu do czasu polewając deszczem pola. Czasem gdy byli źli, lub mieli do czynienia ze złymi ludźmi niszczyli plony i domostwa gradem i piorunami. Ludzie nie byli jednak bezbronni, mieli „dzwonki poświęcane zwane Loretańskimi”. Taki dzwonek na chmury musiał „być skradziony, dopiero wtenczas można liczyć na pewny skutek”. Należało go również użyć z odpowiednim wyprzedzeniem, tak by chmura nie weszła do chronionej miejscowości. Jeżeli jednak się tak stało, to Płanetnicy mścili się za odpędzanie.

Dzwonnicy byli na utrzymaniu wsi, mieli za to w używaniu kawałek gruntu gminnego lub otrzymywali kilka snopków zboża z każdego domu. Dzwonki burzowe miała na pewno Kalina i Podleśna Wola. Autor książki mówi jak operacja odpędzania wyglądała w praktyce: W Jeżówce burza wyrządziła duże szkody a świadkowie opowiadali: „chmura szła od Chliny do tunelu kolejowego, ale przy tunelu (Podleśna Wola) mają dzwonek, zadzwoniono i chmura cofa się na Jeżówkę….ale przyjdzie koniec i na tego w tunelu. Niech tylko przegapi chmurę i wpuści ja za swoja granicę, wówczas i dzwonek nie pomoże- owszem, piorun na pewno uderzy w niego i dzwonek, gdyż chmura mści się za stawiana przeszkodę.”

Dziś już nie mamy tak 'pewnych' sposobów i niestety nikt nas nie wybawi od burzowych chmur :)

Autor zdj. R. Deńca



Partnerzy:
Agencja Interaktywna Brandmark mkidn