Stowarzyszenie Miłośników Odnowy Zabytków w Miechowie zaprasza na Mszę Świętą upamiętniającą rodzinę Baranków z Siedlisk, zamordowaną przez Niemców w 1943 roku za odwagę i udzielanie schronienia Żydom. Pamięć o ich poświęceniu pozostaje ważnym świadectwem odwagi, człowieczeństwa i lokalnej historii.
Nabożeństwo odbędzie się 15 marca br., o gdz. 11.00 w Kościele Świętego Krzyża w Siedliskach, po czym przy tablicy pamiątkowej nastąpi złożenie kwiatów, aby oddać hołd i uczcić pamięć Ofiar w kolejną rocznicę tej tragicznej zbrodni.
Rodzina Baranków była jedną z wielu rodzin w czasie II wojny światowej, które narażały własne życie, by chronić Żydów przed prześladowaniami.
W 1943 roku Niemcy dokonali brutalnego mordu na tej rodzinie, jako represji za ich humanitarną postawę.
15 marca nad ranem uzbrojeni Niemcy otoczyli zabudowania rodziny Wincentego i Łucji Baranków
w Siedliskach. Wyprowadzili domowników na podwórko. Tylko przybrana matka Wincentego, Katarzyna Baranek z domu Kopeć, zdołała się ukryć w wąskiej szparze między piecem a ścianą.
Do gospodarstwa Baranków Niemcy spędzili ludzi z okolicznych domów i zmusili ich do przeszukiwania zabudowań. W końcu, w schowku między domem a zabudowaniami gospodarczymi, znaleziono czterech mężczyzn – Żydów z miechowskiej rodziny Gottfriedów. Ich imion nie udało się ustalić. Barankowie od kilku lub kilkunastu miesięcy udzielali im schronienia oraz innych form pomocy. Według zeznań i relacji mieszkańców Siedlisk, rodzina Baranków ukrywała pięciu Żydów. Jeden z nich nocą opuścił kryjówkę i nie było go w chwili pojawienia się Niemców. Dalsze jego losy nie są znane.
Na miejscu, w Siedliskach Niemcy zamordowali czterech Żydów, a także członków rodziny Baranków – Wincentego, jego żonę Łucję oraz synów, 12-letniego Henryka i 10-letniego Tadeusza. Wiedzieli, że w domu mieszkało pięć osób, ale nie mogli odnaleźć Katarzyny Baranek. Ogłosili spędzonym mieszkańcom wsi, że mają 24 godziny na doprowadzenie kobiety do siedziby żandarmerii w Miechowie. Zagrozili, że w przeciwnym razie rozstrzelają kilkudziesięciu mieszkańców Siedlisk i spalą miejscowość.
Sterroryzowani ludzie odwieźli Katarzynę do miejsca wskazanego przez Niemców. Tam została zamordowana. Zwłoki zabitych Żydów Niemcy nakazali zakopać w pobliżu stodoły. Pozwolili na pochowanie rodziny Baranków na miechowskim cmentarzu parafialnym, ale zakazali jakichkolwiek uroczystości pogrzebowych.
W 2012 r. rodzina Baranków została uhonorowana tytułem Sprawiedliwych wśród Narodów Świata.
